Golenie, wyrywanie pincetą, woskowanie,
utlenianie, depilacja chemiczna i elektroliza - oto najczęściej
stosowane metody radzenia sobie ze zbędnym owłosieniem twarzy i ciała.
Często bolesne, niewygodne lub kosztowne, a na domiar złego dla
utrzymania efektu trzeba je często powtarzać. Można jednakże zapewnić
sobie ten efekt na zawsze. Jak...? Prawdziwym przełomem stało się
wprowadzenie w 1994 roku systemów laserowych. Jest to w chwili obecnej
jedyna metoda pozwalająca na definitywne zniszczenie mieszków włosowych
oraz struktur odpowiedzialnych za ponowny wzrost włosów.
Z tego powodu otrzymała nawet inne określenie, z jakim często możecie się Panie spotykać: e p i l a c j a.
Dawniej oferowano nam lasery, które radziły sobie wyłącznie z ciemnym owłosieniem na skórze jasnej, nieopalonej.
Dziś dysponuje się już nowatorskimi osiągnięciami, które umożliwiają usuwanie każdego koloru owłosienia z każdego typu skóry! (technika "ELOS")
Na czym polega technika "ELOS"? - o rozmowę poprosiłam specjalistę - dermatologa, V-ce Przewodniczącego sekcji medycyny estetycznej PTL, Artura Markowskiego.
A.M.:
"ELOS" - to jedyna opatentowana technologia, do skutecznego i
bezinwazyjnego usuwania wszystkich kolorów włosów (ciemnych, brązowych,
rudych, jasnych, siwych) ze wszystkich typów skóry, włącznie ze skórą
opaloną. Ilość koniecznych zabiegów zależna jest od koloru włosów i
typu skóry oraz od obszaru na ciele i waha się od 4-6.
Wiele kobiet, które tylko słyszały o technice laserowej obawia się bolesności zabiegów...
A.M.:
Nowoczesne technologie urządzenia epilacyjne (m.in.: "APEX" ,"ELOS")
zaopatrzone w specjalne systemy chłodzące, które minimalizują poczucie
bolesności. Wiele kobiet w ogóle się na niego nie uskarża. Nie
zapominajmy również, że próg odczuwania bólu jest cechą niezmiernie
indywidualną i nie należy nigdy ulegać czyjejś sugestii w tej materii.
A dlaczego warto pomyśleć właśnie przed zimą?
A.M.: Ponieważ sam zabieg wymaga uprzedniego przygotowania, a wykonuje się go w pewnych odstępach czasowych.
Niejedną z nas odstrasza pozornie niemały koszt terapii.
A.M.: To zabrzmi może paradoksalnie, ale coraz więcej kobiet decyduje się na terapię laserową właśnie ze względów ekonomicznych!
Spójrzmy
na tę kwestię nieco inaczej: ilość pieniędzy, zaznaczmy nieadekwatna do
uzyskanego nietrwałego efektu, wydana na przestrzeni kilkudziesięciu
lat naszego życia nijak się ma do jednorazowego zainwestowania w
rozwiązanie radykalne.
Poleciłby więc Pan doktor tę metodę?
A.M.:
Zainteresowanie terapią laserową, jakie obserwuję na przestrzeni
ostatnich kilku lat jest rosnące, a sam zabieg traktowany przez
pacjentki jak zjawisko coraz bardziej powszechne. Jeśli jednak pyta
mnie Pani czy jako lekarz często proponuję pacjentkom laser, odpowiedź
brzmi: tak, ponieważ to jedyne rozwiązanie, które daje im 100%
satysfakcję i komfort.
Celem uzyskania informacji o terapii laserowej, dzwońcie pod nr:
056/622-48-65 lub 662-60 11lub piszcie na: artur.markowski@pcme.pl