W dniu 8 Marca przeprowadzilismy wywiad z Andrzejem Mańka,
dyrektorem marketingu i PR w Instytucie Praktycznej Edukacji, na temat
książki pt. "Bogata kobieta", poradnika inwestycyjnego dla kobiet Kim
Kiyosaki.
Zacznę dyskusję z Tobą od wypowiedzi Eleonor Roosevelt "Z każdym
doświadczeniem, dzięki któremu naprawdę stajesz w obliczu strachu i
stawiasz mu czoła, zyskujesz siłę i odwagę i pewność siebie. Musisz
robić rzeczy, o których myślisz, że nie możesz zrobić".
Mam do Ciebie kilka pytań:
1. Kim Kiyosaki twierdzi, ze to, co "sprawdzało się w przypadku
naszych mam i babć, dziś nie znajduje już zastosowania". Obecnie
kobiety muszą uczyć się inwestowania, czy zgadzasz się z tym
stwierdzeniem?
Kim Kiyosaki przytacza takie oto statystyki. 90% kobiet w różnych
etapach swojego życia jest zdanych tylko na siebie, prawie połowa
małżeństw kończy się rozwodem, po którym to standard życia kobiety, a
nie mężczyzny dramatycznie obniża się. Kobiety, mimo znaczących
osiągnięć cywilizacyjnych i kulturowych jeśli chodzi o tzw.
równouprawnienie ciągle statystycznie zarabiają mniej niż mężczyźni.
Kolejna kwestia to groźba, bardzo realna, bankructwa systemu
emerytalnego w Stanach Zjednoczonych, ale także w Polsce. Ten
prawdopodobny krach na giełdzie, o czym pisze w "Przepowiedni bogatego
ojca" Robert Kiyosaki to konsekwencja starzenia się społeczeństw w
naszym obszarze kulturowym. Oto w USA za kilka lat ok. 70-80 milionów
ludzi z powojennego wyżu demograficznego zacznie przechodzić na
emeryturę. A to oznacza wypłacanie pieniędzy odkładanych w funduszach
emerytalnych zarządzanych przez spółki giełdowe. Czy giełda wytrzyma
tak ogromny odpływ gotówki?
W Polsce także widzimy już pierwsze oznaki kryzysu, tym bardziej że
nasza reforma z lat 90. była wzorowana na amerykańskiej z lat 70.
Reforma emerytalna przymusiła nas wszystkim do tego, byśmy z dnia na
dzień, bez uprzedniego przygotowania stali się inwestorami. I kobiety i
mężczyźni. Tak więc inwestujemy, mam na myśli chociażby wybór filarów
itd., czy tego chcemy czy nie. Kiyosaki zaś proponuje i uczy tego jak
inwestować, by naprawdę zarabiać. Do tego potrzebna jest solidna
edukacja finansowa. Zapewnia to seria Bogaty ojciec Roberta Kiyosaki,
gwarancję takiej edukacji daje Kim Kiyosaki w Bogatej kobiecie,
wreszcie kluby Cashflow popularne także w Polsce, które uczą, pomagają
w rozwijaniu finansowej inteligencji.
2. Dlaczego kobiety powinny być niezależne finansowo?
A dlaczego nie? Czy jest coś niestosownego w kobiecie niezależnej
finansowo ;-) ? Kwestia finansowej niezależności jest okolicznością
niezmiernie cenną, sytuacją finansową dla każdej kobiety i każdego
mężczyzny. Według znanej maksymy pieniądze szczęścia nie dają, ale ich
brak, odkąd wymyślili je Fenicjanie, raczej nikogo i nigdy w jakieś
osobliwie dobre samopoczucie nie wprawia.
3. Czy praca etatowa i systematyczne oszczędzanie w banku zapewni nam komfort życia?
Należałoby najpierw zdefiniować pojęcie "życiowego komfortu", a tak
bardziej serio mówiąc jak wiesz dla każdego z nas za komfortem życiowym
kryje się coś innego. Bardzo obrazowo przedstawił to, rozważając
problem tego co jest potrzebą naturalną a co nią nie jest Leszek
Kołakowski. Otóż, tej jeden z największych umysłów naszych czasów,
mówi, że nie ma czegoś takiego jak potrzeba naturalna. A to dlatego, że
każdego, każdą z nas kształtują rozmaite czynniki kulturowe,
psychologiczne itp. Kołakowski pisze, że dla mnicha buddyjskiego
naturalną potrzebą jest skromny posiłek i jakiekolwiek miejsce do
spania i ochronie przed zimnem. Zaś dla brazylijskiego bogacza rzeczą
absolutnie normalną jest to, że każdego dnia tygodnia musi pokazać się
jadąc innym samochodem. Skala ludzkim potrzeb, a więc także tego, czym
jest komfortowe życie, bogactwo jest doprawdy niesłychanie
zróżnicowana. Kim Kiyosaki także namawia, by najpierw każda kobieta
zastanowiła się nad swoimi marzeniami o bogactwie, potrzebach, by
wytyczyła bardzo konkretnie cel. Taki cel, który będzie dla niej
drogowskazem: ile chcę zarabiać, by poczuć się bogatą i niezależną. A
potem dopiero zaczyna się droga, by to osiągnąć. Na pewno lepszą drogą
do bogactwa jest prowadzenie własnego biznesu niż praca na etacie.
Lepiej inwestować niż trzymać pieniądze w banku. Nie dla wszystkich z
nas to jest oczywiste, niemniej to kwestia pewnej filozofii i stylu
życia, sposobu myślenia. Zeitgeist, jakby powiedział Goethe, czyli duch
czasów. Kiyosaki zauważa, że już od dawna żyjemy w czasach, kiedy
pewność zatrudnienia, tzw. etatyzm itp. to wszystko minęło wraz z epoką
industrialną. W epoce informacyjnej, do której niepostrzeżenie
przenieśliśmy dominuje niepewność, płynność rzeczy. Dlatego także my
winniśmy być bardziej aktywni, częściej brać sprawy w swoje ręce.
Spróbować zmienić postawę roszczeniową wobec rządów, korporacji, tj.
oczekiwać, że wszystko, albo wiele dla nas zrobią. Wiemy doskonale, że
owszem zdarza im się robić dla nas wiele, a nawet bardzo dużo, ale może
coraz częściej pojawia się, mówiąc eufemistycznie, rozczarowanie. Bo
wysokie podatki, ogromne społeczne rozwarstwienie, nie zawsze
najszczęśliwsze przepisy prawne, wreszcie utrata pracy, bo kiedy tylko
jakaś korporacja zaczyna mieć pod górkę najczęściej pierwsze co jej
przychodzi do głowy, by ograniczyć koszta to wywalić ludzi z pracy.
Zarząd i właściciele zaś na ogół mają się tak samo dobrze kiedy firma
kwitnie, jak i gdy ma pod górkę. W przeciwieństwie do zatrudnionych na
etacie.
4. Kim Kiyosaki podała w książce wzór na zamożność, która wynika
z ilorazu: dostępnej gotówki i przychodu poza pracą najemną (w
liczniku) a miesięcznymi kosztami utrzymania (w mianowniku), z czego
wynika, że praca etatowa nie daje szans na zamożność. Co o tym sądzisz?
Sądzę, że ma rację. Kiyosaki kładzie nacisk na m. in. na umiejętność
robienia dobrego zestawienia finansowego. Tego znakomicie uczy gra
Cashflow. Patrząc na ten wzór zatrzymajmy się przy kosztach. Dla
większości z nas kosztem są rachunki za telefon, gaz, wodę, utrzymanie
rodziny. Zaś samochód, czy eleganckie mieszkanie, nawet kiedy spłacamy
ciągle zaciągnięte na nie kredyty to już nie są koszta. Walnie do
takiego sposobu myślenia przyczynia się ideologia reklamy. Co nam
wmawia reklama? Jeden z najbardziej perfidnych zabiegów perswazyjnych
reklamy jest przekonanie nas, że kupujemy nie pastę do zębów, zdrowe
zęby, nie szampon, ale piękne puszyste włosy. Zamiast samochodu, czy
mieszkania kupujemy prestiż społeczny, coś czym możemy zaimponować
innym, co poprawia nasze poczucie wartości. Innymi słowy kupujemy nie
tylko produkty, czy towary, ale pewne wartości. Czyż tak nie jest?
Chodzę w Levis�ach 501 i jeżdżę Jaguarem patrząc przez Ray- Bany i
płacę złotą kartą Citibanku to jestem gość. A ten koleś w "lennonkach",
który jeździ metrem i robi doktorat o jakimś Joycie to kto? Jakiś
niedzisiejszy, jeleń bosy. Przy czym ci ludzie, którzy tak kochają, jak
mówi Kiyosaki, błyskotki, nie zdają sobie sprawy iż taki efekciarski
styl życia wyciąga nam pieniądze z kieszeni, tzn. nam się wydaje, że
mając dobry samochód, czy elegancki duży dom posiadamy aktywa. Nie.
Aktywa to coś, co wkłada nam, mówiąc językiem Kiyosaki, pieniądze do
kieszeni. Jeśli byłby to dom pod wynajem wówczas dopiero staje się
naszym aktywem, bowiem generuje nam każdego miesiąca pieniądze.
Niezależnym finansowo stajemy się wówczas kiedy suma przychodów
generowanych przez nasze inwestycje np. w nieruchomości, akcje, biznesy
itp. każdego miesiąca jest wyższa niż koszta. Kiyosaki jest zdania, że
nasze błyskotki powinniśmy finansować właśnie w taki sposób. I Kim i
Robert Kiyosaki także lubią owe błyskotki, także jeżdżą samochodami
najlepszych marek, ubierają się w najlepszych sklepach. Ale finansuję
owe koszta z tzw. przychodu pasywnego, czyli z pieniędzy, które każdego
miesiąca wpływają na ich konta dzięki inwestycjom.
5. Do jakiej grupy wiekowej adresuje książkę Kim Kiyosaki? Może
dlatego tak dużo kobiet zakłada w Polsce własne firmy po 35 roku życia?
(Polska ma najwyższy wskaźnik przedsiębiorczości w środowisku kobiet w
krajach UE)
To nieco trudne pytanie. Kiedy najpierw sam byłem czytelnikiem
Bogatej kobiety, a potem zacząłem pracować nad strategią marketingową i
medialną doszedłem do wniosku, że tu wiek jest kwestią prawdopodobnie
kwestią nieco drugorzędną. Od wieku bowiem istotniejsza jest
mentalność, sposób myślenia, czy gotowość do zmiany swojej postawy z
konsumcjonistycznej na, nazwijmy to, biznesową. Dane, które przytaczasz
są rzeczywiście ciekawe. To, że po 35 roku kobiety w Polsce najczęściej
zakładają swoje firmy, czy działalność gospodarczą to być może kwestia
pewnego doświadczenia z pracy na etacie, gdzie mogły zetknąć z
rozmaitymi, niestety ciągle uciążliwymi dla kobiet, formami
dyskryminacji. Być może to także zmiana umowy o pracę na tzw.
samozatrudnienie, bardzo popularna z uwagi na niestety absurdalnie
wysokie koszty utrzymania pracownika na etacie w tak ciągle biednym
kraju, jak Polska. Ale miejmy nadzieję, że to raczej duch
przedsiębiorczości, który wkrada się w umysły kobiet w Polsce gdzieś
mniej więcej w tym wieku
6. Czy kobiety mają predyspozycje do inwestowania?
A dlaczego nie miałyby ich mieć? Jak trafnie zauważa Kim Kiyosaki
różnica miedzy kobietami i mężczyznami w biznesie to przede wszystkim
problem i kwestia czasu. Mężczyźni statystycznie dłużej to robią, mają
więcej wprawy. Kobiety, kiedy znajdują się w stanie błogosławionym a
potem urodzi się dziecko, "wypadają z obiegu", jeśli chodzi o prace
zawodową. Często na długo. Z pewnością uwarunkowanie kulturowe,
psychologiczne mają ogromne znaczenie. Niemniej w przypadku
inwestowanie, biznesu i innych jeszcze aktywności nie płeć decyduje o
predyspozycjach, a kompetencje. Najlepszym przykładem Kim Kiyosaki.
Kobieta bogata, niezależna finansowo, dalej aktywna zawodowo, ale także
żona, "pani domu", w dodatku bardzo urodziwa. No i bardzo kobieca, w
naszym męskim, stereotypowym pojmowaniu kobiecości : -)
7. Czy warto tworzyć kluby inwestycyjne dla kobiet? W Polsce
istnieje Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych organizujące dla
członków szkolenia, spotkania i dyskusje dot. inwestowania.
Jasne, że warto. Takie inicjatywy są na wagę złota. Nie mamy, oprócz
książek, innych sposobów finansowej edukacji poza takim nieformalnymi,
często "oddolnymi" inicjatywami. Tradycyjna edukacja, nawet ta na
najwyższym poziomie ani w Polsce ani nigdzie indziej na świecie nie
uczy nas czym jest zarządzanie naszymi finansami osobistymi. A to jest
wszak istota finansowej inteligencji: to, co robimy z naszymi własnymi
pieniędzmi w wolnym czasie. Bowiem to nie w pracy się bogacimy tak
naprawdę, ale w czasie, który mamy dla siebie. Żeby bowiem zostać
bogatym np. według kryterium stanu konta, czy wielkości domu, najpierw
musimy nauczyć się myśleć jak bogaci. Reszta, czyli bogactwo w
rozumieniu dosłownym, materialnym to kwestia czasu. To, jak myślimy
determinuje to, kim jesteśmy, kim stajemy się.
8. Co możesz życzyć internautom (kobietom i ich partnerom) korzystającym z serwisu Kobiety.pl w Dniu 8 Marca?
Platon powiedział, że najważniejsze w życiu są po pierwsze Zdrowie,
następnie Uroda, i wreszcie Bogactwo. Tego więc życzę Tobie, kobietom i
ich partnerom. I prawdziwej Miłości, takiej przez duże M.
Wywiad przeprowadziła Halina Kustosz źródło : http://kobiety.pl
|